Grillowana sałata, na upały albo lekką, śliczną kolację.

środa, Czerwiec 21, 2017
salata_2

Na początku chodziło o soczystość czy może świeżość z którą przychodzi zieleń, potem z działaniem na serce, jeszcze później na wątrobę i choćby na krew. Zielony to ewidentny kolor początku, zwiastuje obfitość, energię, rozwój…i przepyszną, grillowaną sałatę z granatem na ostrzej lub z truskawką i utartą skórką cytryny. Gotowi na zielone?

Już jest ! Młody, jędrny bób – będą grzanki z miętą.

piątek, Czerwiec 16, 2017
bob_4

Już jest. Wyczekany, młodziutki i jędrny.

Ślinię się niemal do pasa kiedy obok niego przechodzę, przebieram nogami patrząc jak pęcznieje we wrzątku a potem w padam w trans obierając go ze skórki.

Dobrze ugotowany właściwie niemal wyskakuje ze swojej łupiny, delikatnie chrupiący, soczyście zielony – młody bób. Też go lubisz?

Czas na kwiaty czarnego bzu, będzie detox kompot!

czwartek, Czerwiec 8, 2017
bez_3

Ucinam z uśmiechem pachnące baldachimy, zanoszę je do domu, wkładam do starego garnka i kroję plastry cytryny, najprościej, dokładnie tak, jak to robiłam z Babcią kiedy byłam dzieckiem. Ten prosty kompot ma za zadanie wzmocnić, oczyścić i wzbogacić czy może zbudować cenne płyny. W mojej, nieco zmodyfikowanej wersji w garnku pływa jeszcze plaster imbiru i dwa plastry świeżego korzenia kurkumy dla zwiększenia efektu oczyszczającego, przeciwzapalnego i wypraszającego wirusy z organizmu. Zrób raz i zakochaj się w nim na całe życie…

Detox inaczej cykl mieszany dla zmarzluchów!

wtorek, Czerwiec 6, 2017
detox_6

Przyznam się, że piszę ten post już co najmniej tydzień. Wyciskam, testuję, gotuję, biegam, jeżdżę na rowerze i sprawdzam jak się z tym wszystkim czuję. Gotuję dla swoich chłopaków, robię zdjęcia, zakupy, receptury i nawet gotowałam w DDTVN nie próbując niczego…tylko wącham, dotykam i napawam się widokiem dobrego jedzenia. Bardzo przyjemnie, robić to, co się […]

Wielkie sprzątanie czyli start your detox Baby!

wtorek, Maj 23, 2017
start_your_detox_baby

Sprzątanie czy inaczej detox to naprawdę fajna sprawa. Odciąża, choćby na chwilę, nasze narządy wewnętrzne, poprawia przepływ no i wymiata szczotką to co poupychane po kątach – czyli toksyny, amę czy stwardniałe złogi. Organizm można porównać do mieszkania wraz z przylegającego do niego piwnicą.
Kiedy się wprowadzamy do nowego domu, rodzimy się, jest zazwyczaj czysto i przestronnie a potem….to już chyba wszyscy wiedzą, więc S T A R T Y O R D E T O X B A B Y!