Głodni gotowania ze mną? Są pierwsze terminy warsztatów!

wtorek, Lipiec 25, 2017
warsztaty

Z początkiem jesieni zaplanowałam pierwsze terminy warsztatów po wakacyjnej przerwie – będzie jak na razie Warszawa i Poznań.
Tym razem będziemy gotować w rytmie #mynowaste, poszperamy w szafkach, szufladach i w lodówce. Z pewnością trzeba będzie otworzyć nieco szerzej głowę ale będzie inspirująco, pysznie i do tego zabawnie. Zapisy są już otwarte a miejsc jest niestety ilość ograniczona…gotowi na owocową musztardę i sałatę pomidorową z owocami?

Zdrowe lody z daktylowym, słonym karmelem i #mynowaste!

poniedziałek, Lipiec 17, 2017
lody_mis_2

Pamiętam niewielką lodziarnię na starej Ochocie, była obiektem moich najgłębszych westchnień i kulinarnych, słodkich fantazji. Marzyły mi się kwaśne sorbety, głęboko czekoladowe a nawet lekko gorzkie i nieziemsko kremowe brązowe kulki i na końcu, jak zwieńczenie Mount Everestu – tłuste waniliowe piegusy. Od kilku lat lubię jeszcze słony karmel, ten w wersji daktylowej i takie właśnie, domowe lody robię teraz dla Hugisława. Są na tyle proste i o niebo zdrowsze od sklepowych że zrobię je niemal wszędzie i na zawołanie!

Oczyszczające smoothies – przepisy na zdrowy detox.

środa, Lipiec 12, 2017
agrest_7

Trzy dni to minimum, fajnie jeśli uda się utrzymać 6/9/12 a może i więcej jeśli tego potrzebujesz. Zmiana diety, w tym codziennych rytuałów może być początkowo niewygodna ale uwierz mi po kilku dniach poczujesz się lekko, cudownie do energetyzowany i szczęśliwy!

Początek lata to świetny moment, stragany uginają się od świeżych, kuszących warzyw i owoców – trzeba je tylko przytargać do domu, umyć i zmiksować w wybranej konfiguracji. Trzymam kciuki i blendujcie do woli.
Po prostu #startyourdetoxbaby !

Cukinia, pesto z natki marchewki i sadzenie ziół!

niedziela, Lipiec 9, 2017
marchewki

Cudownie było się z Wami spotkać, sadzić nowe, gotować, jeść, obserwować i plotkować. Lubię patrzeć na Was – szalone, piękne i mądre MAMY. Dziękuję Wam za to, że właśnie takie jesteście.
Widziałam Waszą miłość, zaangażowanie i serdeczność z którą przyjechałyście – niektóre nawet z Gdyni (i tu mam nadzieję, że nic nie pomyliłam…) inne z pękatym brzuchem w którym ciasno upakowane czeka na przyjście na świat nowe życie, jeszcze inne ze śliczną nastolatką czy młodym dżentelmenem w okularach.
Wszyscy sadziliśmy, gotowaliśmy, bawiliśmy się i jedliśmy a wszystko to, w centrum Warszawy, w Kuchni Spotkań IKEA…i mówię Wam, trzeba to będzie powtórzyć!