Domowy ketchup z boskich pomidorów!

piątek, Październik 17, 2014
pomidory_1

W całym domu pachnie. Soczyście, głęboko, delikatnie kwaśno i słodko z nutą świeżych ziół.

Zapach ziół zawsze kojarzył mi się z Tatą. Jego jedzenie było mocno przyprawione i zawsze mieszkało w nim dużo ziół. To zapewne dla tego, że palił papierosy co skutecznie przytępiło jego kubki smakowe, nie mniej jednak to dzięki niemu poznałam i pokochałam zioła.

Chodziliśmy razem zbierać świeży szczaw na łąkę. Właściwie to on zbierał, a ja plotłam wianki z koniczyny i wszystkiego co nawinęło mi się pod rękę. Lekcję odebrałam, wiem jak wygląda szczaw i do czego się go używa. Nie tylko szczaw ale też rozmaryn, szałwię, lubczyk, ukochany majeranek i wiele innych zielonych towarzyszy.

Myślę, że Tata jest po trochu niespełnionym kucharzem i od niego przyszła do mnie kropla pasji, miłości do jedzenia. Absolutnie gotował od wielkiego święta, robiąc przy wszystkim bałagan, dużo szumu i nieziemskich zapachów. Jak to mężczyzna, żądny uwielbienia i morza pochwał pod swoi adresem – czego mu raczej nie szczędziłam.

Nasze gusta rozjechały się, choć jest duża część którą chętnie dzielimy razem. Pomimo różnic, niezrozumienia, wybojów po których kroczymy – nadal jesteś moim Tatą i dziękuję Ci że jestem.

Dziękuję Ci, że niosłeś mnie przez kilka kilometrów kiedy nie dałam rady już iść, wypchnąłeś mnie z łódki żeby przekonać mnie że umiem pływać. Jestem wdzięczna za inspiracje, kiszenie kapusty, buraków, wyhodowane przez Ciebie warzywa, płatki dzikiej róży które dla mnie zbierasz po zmroku, grzybobranie, to że umiem zmienić koło w samochodzie i milion innych cennych rad które mogłam od Ciebie usłyszeć. A szczególnie dziękuję za przepis na domowy, nieziemsko pomidorowy ketchup. Prawdziwy. Ze szczyptą miłości.

 

warzywa_woz

 

Co będzie potrzebne:

około 3 kg dojrzałych pomidorów
3 kwaśne jabłka
3 słodkie jabłka
2 średnie cebule
2 marchewki
2 łyżki oliwy
ziele angielskie (3 sztuki)
2 liście laurowe
gałka muszkatołowa 1/4 łyżeczki
świeżo mielony czarny pieprz – do smaku
papryka suszona słodka płaska łyżeczka
goździki 6 sztuk
świeży tymianek garść samych liści
szczypta różowej soli

Jabłka obrać i usunąć gniazda nasienne. Pomidory umyć dokładnie i pokroić na ćwiartki. Marchewkę obrać i zetrzeć na grubej tarce. Cebulę obrać, pokroić na pióra i udusić na łyżce oleju.
Do garnka wrzucić jabłka słodkie, marchewkę, liście laurowe, ziele angielskie, goździki, odrobinę zimnej wody, pomidory, kwaśne jabłka  i ugotować bez przykrycia. Po około 30 minutach dodaję tymianek, gałkę, cebulę, paprykę suszoną, pieprz, szczyptę różowej soli i gotuję tak jeszcze 10-15 minut. Wszystko przecieram do drugiego garnka. Przecier powoli redukuję na niewielkim ogniu aż zgęstnieje.

Część zostawiam w szklanym pojemniku do natychmiastowej degustacji, resztę pasteryzuję i rozdaję tym których bardzo lubię.

Pomidory mają w sobie moc, budują krew i oczyszczają ją z gorąca. Po strawieniu, zmieniają swoją naturę i stają się alkalizujące. W Ajurwedzie używa się pomidorów do jako podsycających ogień trawienny ale też przy usuwaniu toksyn i pasożytów z organizmu. Osobiście jestem fanką pomidorów, dobrze ochładzają moje emocje.

 

ketchup

Przepis inspirowany kampanią „ „Cisowianka. Gotujmy zdrowo – mniej soli”.

4 komentarzy | Dodaj swój komentarz

  1. margot

    Aaaaa , jaki kolor ,aż pachnie jak czytam co tam jest dodane

    p.s kupiłam sobie już Wasza książkę , po tych naszych pogaduszkach na FB odnośnie zawartości musiałam ja mieć 😀 A tyle jeszcze czekania na książkę ,ach

    1. Maia Sobczak Post author

      Bardzo się cieszę, kolor podbija marchewka :-)

      pozdrawiam,

      Maia

  2. Gosia

    A co z jabłkami kwaśnymi?

    1. Maia Sobczak Post author

      Można razem ze słodkimi albo razem z pomidorami. Już poprawiłam dziękuję !!!

Adres e-mail nie będzie publikowany. Pola oznaczone * są wymagane.