Najlepiej podarować komuś czas…i gofry dyniowe!

sobota, Styczeń 21, 2017
gofry_male

Ten weekend ma w sobie coś szczególnego, łączy najmłodsze i rumiane ze starszymi, pięknie dojrzałymi. Przytula pokolenia, pokazuje to co było i to, co będzie. Rozwaga tańczy ze zmierzwionymi myślami, wysoka energia ze spokojem i zrównoważeniem. Jedno wpływa na drugie, najpiękniej.
Mamy sobie tyle do dania, do opowiedzenia, do pokazania…jedynie czego nam najczęściej brakuje to czasu i pokory żeby to przyjąć, wchłonąć mądrość czy dotknąć doświadczenia jak zmarszczek na twarzy.

 

babcia

 

Każda zmarszczka, bruzda i plamka pokazuje skonsumowane chwile, prawdziwe życie ze słońcem na twarzy i z parasolem w dłoni. Takie jakie jest, jakie było.

Chciałabym ukochać jeszcze jedną, króciutką chwilę z moją babcią, poczuć jej ciepły dotyk, pomacać kraciastą spódnicę i wymalować się jej krwisto czerwoną szminką. Chciałabym zjeść jeszcze raz z dziadkami śniadanie przy kuchennym stole na starej Ochocie, posłuchać gołębi za oknem, zagrać z dziadkiem Mańkiem w szachy i pochować naczynia do starego kredensu. Marzy mi się wyjadanie dżemu mirabelkowego prosto ze słoika, stukanie czarnymi szpilkami babci i wspólne szydełkowanie.

Tak naprawdę to chciałabym zjeść z nimi jeszcze trochę czasu, tak po prostu z miłości.

 

 

gofry_3

 

Tego wam właśnie dzisiaj życzę, zjadajcie swój czas z tymi, którzy chcą się nim delektować z Wami – zabierzcie gofrownicę i wymieszane ciasto w słoiku, miód z płatkami róży, może gruszkę, zieloną bazylię i wiadro czasu. To najpiękniejszy prezent na świecie, niespodzianka pachnąca dyniowymi goframi i Waszą miłością.

 

To bardzo proste:

1/2 pieczonej dyni hokkaido (ta została z obiadu)
szklanka mleka roślinnego
3/4 szklanki mąki orkiszowej typ 750
łyżka masła klarowanego lub innego dobrego tłuszczu
2 łyżeczki syropu klonowego
szczypta soli
szczypta pieprzu
1/2 lub 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia z kamieniem winnym
gofrownica
dodatki : bazylia, miód, owoce sezonowe

 

 

Dynię rozgniatam widelcem na (w miarę) gładką masę, przekładam do miski, dodaję mleko, mąkę, część rozpuszczonego masła, przyprawy i proszek do pieczenia. Całość porządnie mieszam rózgą kuchenną.
Gofrownicę rozgrzewam, smaruję pozostałą ilością masła i wylewam na nią ciasto. Piekę około 10 minut, w zależności od mocy gofrownicy.

Gofry podaję z uśmiechem, listkiem bazylii i polane miodem.
Te gofry są naprawdę wyjątkowe, jak wszystko co dotyka #mynowste a więc nie traćcie czasu i pędźcie do dziadków. Moich mogę już tylko dotykać w myślach.

 

gofry_1

*przepis pokazuję na moim Fun Page-u na FB, na #livecooking

 

gofry_2

 

 

7 komentarzy | Dodaj swój komentarz

  1. Magdalena

    A można czymś zamienić puree z dyni? Np. na puree z bananów?

  2. Gustavo Woltmann

    Ale pysznie wyglądają, gofry to chyba jeden z moich ulubionych deserów! Chociaż moim faworytem jest klasyk – bita śmietana + truskawki :)

    1. Maia Sobczak Post author

      o to ja zawsze lubiłam skromniejsze wersje, w dzieciństwie jadłam delikatnie oprószone cukrem pudrem.

  3. aldona

    Dostałam od znajomej dynię i już wiem, co z nią zrobię. Od kiedy kupiliśmy gofrownicę dezala, gofry to nasza weekendowa śniadaniowa tradycja. Te dyniowe to super pomysł, bo przemycę dzieciakom coś zdrowego.

    1. Maia Sobczak Post author

      Pięknie, jest moc w tych gofrach!

  4. Magdalena

    Dynie można czymś zamienić? :)

    1. Maia Sobczak Post author

      Pewnie, każdym podpieczonym warzywem – lubię z pietruszką na przykład :-)

Adres e-mail nie będzie publikowany. Pola oznaczone * są wymagane.