Pyszny przepis na kiszone pomidory koktajlowe z miodem.

piątek, Sierpień 17, 2018

Naprawdę warto się porządnie spocić i pobrudzić, to pobudza, porusza krew i odświeża myśli a więc zatrzymaj się, zerwij pomidora z krzaka a potem zjedz go jakby wszystko inne przestało na chwilę istnieć. Nie ważne czy to duży, mięsisty „Gargamel” czy maleńki i twardy pomidorek koktajlowy, zanurz w nim zmysły, powąchaj, ubrudź palce, zbliż się do swoich korzeni. Potrzebujesz tego bardziej niż Ci się wydaje…

Naturalne lody z kurkumą i słonym karmelem.

wtorek, Lipiec 31, 2018

Na deser jedliśmy głównie domowe ciasto, pajdę chleba ze śmietaną i cukrem, podprażone płatki owsiane z kakao, które od niedawna dostały całkiem smaczną i fajną nazwę czyli „czekoladowa granola”, i owoce które często w upalne lato były schłodzone lub nawet mrożone. Moja mama mroziła owocowe pulpy w pojemnikach na lód, wydłubywała je ostentacyjnie głośnym rąbnięciem o blat, jak można się domyślić był to dźwięk przyzywający nas w mgnieniu oka z drugiego końca świata…

Przepis na prostą, czekoladową granolę śniadaniową.

piątek, Lipiec 27, 2018

Ptaki śpiewają, letni wiatr dopieszcza skórę a my jak dzikusy szabrujemy dojrzewające w słońcu jabłka, brzoskwinie czy porzeczki z krzaków u sąsiada. Wypchane do granic możliwości policzki chrupią czekoladową granolą a plamy na koszulkach sugerują, że to wakacje bez cienia marudzenia. Dokładnie takie, jakie pamiętam ze swojego dzieciństwa. Zarządzam zatem beztroski powrót do korzeni!

Winegret porzeczkowy, jak soczysty pocałunek!

sobota, Czerwiec 30, 2018

Drobiazgi, jak gesty tworzą pewną większą i obfitszą całość, dzięki nim widzę w pracy innych prawdziwą miłość a ich dbałość o szczegóły rozbraja mnie już najbardziej. Podobno wszystko co ma znaczenie powstaje właśnie z miłości, zgadzam się z tym po stokroć i pieczętuję całość porzeczkowym, diabelsko kuszącym pocałunkiem z miłosnego winegret. Zgadzasz się ze mną?

Kimchi z dżemem rokitnikowym do obiadu – wchodzisz w to?

niedziela, Czerwiec 24, 2018

Minęłam kiszone liście kalafiora z soczystą cytryną, rumiane czereśnie w durszlaku i nie rozebraną od rana kawiarkę. Końcówka dżemu z rokitnika stała się pretekstem a kimchi dopełniło i rozgrzało całość stworzoną z różnych pozostałości. Dobrze, bo raptowna zmiana pogody daje się lekko we znaki. To jak, gotowi na szybką rozgrzewkę?