Pomidory, arbuz i jaglana czyli letnie ochłodzenie.

środa, Lipiec 6, 2016
zupa_arbuz_2

Dzieciństwo jest fantastyczne, niesforne, umorusane…i pięknie proste. Liczy się tylko to, co teraz a w dodatku to teraz pochłania nie zostawiając najmniejszego okruszka. Całkowicie i na amen.

Jesteś tym co robisz, tym co widzisz. Aktualnie jestem znaczonym arbuzem i pokiereszowanymi pomidorami – na marginesie wszystkimi, jakie posiadam w domu. Dla jednych pomidory, dla innych wrogie wojska.

 

arbuz_znaczony

 

– Dlaczego pokiereszowałeś wszystkie pomidory ? – pytam pokazując na pomidorowy pogrom.

Jedno spojrzenie i czuję się jak kosmitka bez wyobraźni.

-To byli źli, chcieli rozprzestrzenić ogień i zawładnąć górą Kawora. Rozwaliłem bestie, bez obaw jesteś już całkowicie bezpieczna! – odpowiada pokazując zaciśniętą pięść żeby podkreślić swoją moc i jak mniemam powagę całej sytuacji.

-A arbuz? To wróg czy sprzymierzeniec draśnięty przypadkowo na polu walki ? – rzucam myśląc, że już jesteśmy w tej samej bandzie.

-O rany, no co Ty?! Przecież to zwykły arbuz i chciałem sobie zaklepać największy kawałek. Po prostu. Przykro mi ale nie ogarniasz tematu Mamo – i poszedł z draśniętym kawałkiem arbuza w ręku.

Hmm…byłam przekonana że ogarniam temat. Wzruszyłam tylko ramionami, postanowiłam ogarnąć te okaleczone pomidory i magicznie przemienić je w delikatną zupę. Letnią wersję pomidorowej, jak dla mnie wakacyjną, rozpieszczającą zmysły. Można ją zjeść jeszcze ciepłą albo zaserwować chłodną z jeszcze ciepłą kaszą jaglaną. Czy tak, czy tak działa nawilżająco i ochładzająco, w dodatku za pomidorami nie przepadają pasożyty więc korzyść jest przynajmniej podwójna.

 

zupa_arbuz_1

 

Nic nie dzieje się bez przyczyny, dobrze czasem stracić pewność żeby nauczyć się być dzieckiem od nowa. Lubię patrzeć na świat jego oczami, jest o wiele ciekawszy i pozwala zobaczyć sprawy z dystansu. To cenna lekcja, uczeń też jest nauczycielem i na odwrót. Cieszę się, że jesteś. Z pomidorów też się cieszę, jestem w nich zakochana od dzieciństwa.

 

 

Na tą pyszną zupę wystarczy:

1 kg pachnących pomidorów, mogą być pokiereszowane po bitwie
1/2 średniego arbuza
masło klarowane lub słodka oliwa
2 gałązki oregano
gałązka tymianku
świeżo mielony czarny pieprz
szczypta soli do smaku
ugotowana kasza jaglana (może być gotowana z dodatkiem soku jabłkowego)

Pomidory polewam wrzątkiem, obieram, wykrawam gniazda i szatkuję na drobno. W rondlu rozgrzewam masło klarowane z dodatkiem oregano, tymianku, świeżo mielonego pieprzu i soli.
Odławiam zioła, dodaję pokrojone pomidory, przesmażam całość aż pomidory się rozpadną i zredukują się trochę – najlepiej do połowy. Zestawiam rondel z ognia.

Arbuza kroję, wykrawam soczysty środek i staram się usunąć wszystkie pestki. Dodaję oczyszczone kawałki do pomidorów i całość miksuję blenderem. Doprawiam do smaku i serwuję w letniej temperaturze z łyżką ugotowanej kaszy jaglanej.

 

zupa_pomidor_arbuz_jaglana copy

 

-Mamo, jednak ogarniasz. Kocham Cię!

Mi to wystarczy, więcej nie trzeba. Skusicie się?

 

 

 

*

„Przepis powstał w ramach kampanii Lubię kaszę, której działania sfinansowane są ze środków Funduszu Promocji Ziarna Zbóż i Przetworów Zbożowych”

strona kampanii : www.lubiekasze.pl

 

Lubię Kaszę_logo

0 komentarzy | Dodaj swój komentarz

Adres e-mail nie będzie publikowany. Pola oznaczone * są wymagane.