Qmasz kasze?

Ziarnko do ziarnka, czyli zdrowie na talerzu i nie tylko

Dlaczego Qmam Kasze i o co właściwie tej Pani chodzi?

 

 

jeczmienna_kielki_mung

 

Dlaczego?

 

Bo kojarzy mi się ze zdrowiem, smakuje solo i w towarzystwie.
Bo kasza jest prosta, zdrowa i można z niej wyczarować właściwie wszystko.
Jest idealna sama w sobie, taka nasza, rdzenna, lekkostrawna, dostarcza witamin, minerałów, białka, krzemionki, alkalizuje, usuwa śluz z organizmu i oczyszcza.

Jest delikatna, lekka, sypka, prosta i pachnąca.

Trochę zapomniana, wypchnięta z menu. Przypomina bary mleczne, komunę i biedę – ale czy tylko o tym myślimy widząc ją na talerzu ?

 

Dla mnie to kwintesencja, bogactwo, wsparcie dla organizmu i spokojnego umysłu.To nasz polski luksus, na który każdy może i powinien sobie pozwolić.

Odkurzam ogólne myślenie o kaszach jako o nudnym dodatku do gulaszu z ogórkiem czy w wersji „koszmar z dzieciństwa” czyli manna na mleku ze ślimakiem z syropu owocowego.

 

Kasza jest mistrzynią, królową i uwodzicielką.

 

Choć nie tylko o kaszach tu będzie. Kasza była inspiracją ale też niesamowicie inspirujące są dla mnie dwa blondasy, z którymi dzielę się miłością na co dzień.

 

Skąd się wzięła nazwa…?

 

Nie łatwo wymyślić nazwę której jeszcze nie ma, fajną wpadającą w ucho, bez obciachu i nietuzinkową. Bardzo chciałam kaszę, bo myśląc o niej myślę o zdrowym jedzeniu. Tylko co? Kasza zdrowa, kasza wspaniała, kasza….jaka? dla kogo? po co?

Rozmów w domu było tysiące, pomysłów zapisanych chyba z pięćdziesiąt, nie wspominając o tych tylko wypowiedzianych czy pomyślanych.

Niektóre, fajne.  Nawet super fajne – ale internet nieubłaganie pokazuje że już ktoś na nie wcześniej wpadł i wykorzystał. Dobrze dla niego!

I tak, pewnego dnia przy jednej z licznych rozmów telefonicznych – ja kasza, mąż kumał co mówię i wykumaliśmy, razem – Qmam Kasze!

 

Co więcej o Qmam Kasze.

 

Qmam Kasze to orędownik zdrowego życia na co dzień. Zajmuje się propagowaniem wartościowego jedzenia, smakowania zdrowia, przekazywania wiedzy i wartości płynących z uważnego slow life.

Pokazuje jak ważna jest równowaga właściwie w każdej dziedzinie życia. Pomiędzy pracą a odpoczynkiem, ćwiczeniem a relaksem, słodkim a słonym, ciałem i duszą.

W swoich przepisach używam tylko naturalnych składników, głównie pochodzenia roślinnego, choć czasami podaję w przepisie jako alternatywę masło czy niewielką ilość sera koziego lub twardego sera typu grana padano. Z mięsa czy ryb zrezygnowałam z wyboru.

Dostosowuję menu do tego co dzieje się za oknem, pory dnia czy do aktualnego samopoczucia.

Nie dosładzam białym cukrem, nie korzystam z białej soli i mąki , konserwantów, sztucznych barwników, żelatyny,  gotowych kostek czy mieszanek przypraw.

Za to czerpię inspirację z bogactwa jakie oferuje natura w swojej doskonałości.

Bez chemii odkryjemy prawdziwą słodycz choćby zwykłego buraka, czy orzechowy smak pęczaku.

Stawiam na produkty ekologiczne, biorąc pod uwagę, że nie ilość ale jakość ma znaczenie a na to mogę mieć realny wpływ. Takie naturalne jedzenie zawiera w sobie dużą dawkę energii, którą to właśnie chcemy pozyskać z jedzenia.

Poza tym środowisko odwdzięczy się nam i naszym dzieciom za uwagę i troskę jaką mu okazujemy.

Każdy może być choć trochę eko – to zależy tylko od NAS. Pierwszym krokiem niech będzie segregacja śmieci, uważne zakupy i otwarty umysł!

 

 

 

babeczka_jaglano_czekoladowa_1

 

 

Prowadzę warsztaty, wykłady i konsultacje dietetyczne w oparciu o Tradycyjną Medycynę Chińską i nie tylko. Poznając nowe teorie dietetyczne czy badania włączam je do swojej pasji i pracy za razem.

Pomagam zmienić podejście do jedzenia, zmodyfikować nawyki żywieniowe oraz uczę słuchania, co mówi do nas nasze ciało i zmieniające się pory roku czy etapy w życiu.

 

Chcę delektować się życiem, głęboko oddychać, cieszyć się bliskością, zapachem i kolorami.

 

Niesamowite jak wspierające jest zdrowe i wartościowe jedzenie!

 

Zapraszam do wspólnej podróży.  Ja naprawdę qmam kasze!