Ryż, avocado i mus paprykowo-pomidorowy. Niezły czad!

wtorek, Styczeń 6, 2015
ryz_papryka_2

Mam dziś cały dzień dla siebie. Chłopaki lansują się na mieście, a ja, w szlafroku robię wszystko…co trzeba…i nie trzeba.

Jak co rano, rozłożyłam sobie matę i przywarłam do niej całą sobą. W ciszy, w rytm oddechów płynę, naciągam, akceptuję ból zastałych ścięgien. Płynnie wchodzę w kolejne asany, mięśnie trzeszczą, stawy się rozgrzewają. Kiedy mi trudno – oddycham mocniej, głębiej wpuszczam więcej powietrza.

Wydycham trudności, napięcie, toksyny a wdycham czystą energię, pranę. Rozchodzi się we mnie, cieszy tkanki. Powoli kończę, siadam jeszcze na chwilę w ciszy żeby pomyśleć.  Żeby dotknąć swojej duszy.

Włączam radio, niby przypadkiem płyną z głośnika stare, dobrze znane dźwięki. W sekundę przenoszę się do dziecięcych poranków u babci Janki. Czuję zapach świeżo zmielonej kawy i zaparzonej kawy, w tle dokładnie te same odgłosy co dziś.

Ależ to piękny prezent!

Jestem tam znowu, oddycham tym samym powietrzem, czuję miłość, dziadkową, pięknie bezgraniczną. Słyszę tramwaje na Grójeckiej, ciche głosy i radio przez zamknięte, kuchenne drzwi. Stare przeboje i wiadomości sączą się z małego radyjka w kuchni obwiązanego gumkami recepturkami. Dziadek czyta gazetę, wcina swoją kanapkę pociętą na wagoniki, pije kawę i podkręca do góry wąsa a’la Picasso. Mieszkanie ma specyficzny zapach, bezpieczny, pełen miłości, skarbów i możliwości. Jest dużo zakamarków do spenetrowania, szafka z zastępem butów na obcasie Babci, wygodna kanapa i wielki kredens stłoczonych niespodzianek.

Na jego dolnej półce stoją wyprostowane słoiki z przetworami, brzuchate dżemy, ogórki, boska dynia w occie i mus paprykowo-pomidorowy. słodkawy i lekko kwaśny. Dynię jadłam łyżeczką prosto ze słoika wybierając z zębów goździki. Cudowne wspomnienia.

Zaglądam do szafki ze swoimi przetworami. Są babciowe, najukochańsze. Babci fizycznie nie ma, od dawna, ale smaki są.  I jest jej miłość, we mnie.

 

Nastawiłam brązowy ryż, wyciągnęłam mus paprykowy i dojrzałe avocado. Zjem trochę tej babcinej miłości, dobrze mi zrobi.

 

 

avocado

 

 

Na mus paprykowy z pomidorami

4 duże czerwone papryki
2 słodkie jabłka
dwie łyżeczki syropu daktylowego/figowego lub trzcinowego cukru
dwie łyżki dobrego oleju słonecznikowego
1 cebula
większa szczypta wędzonej papryki słodkiej
szczypta świeżo zmielonego pieprzu
szczypta soli
sok z połowy cytryny
szczypta kurkumy
3 łyżeczki domowego przecieru pomidorowego

*opcjonalnie 1/4 ostrej papryczki

 

Paprykę i jabłka kroję na pół, wycinam gniazda nasienne i układam w brytfannie na papierze do pieczenia. Piekę przez około 20-30 minut w temperaturze 220 stopni. Paprykę po wyciągnięciu z pieca wkładam do foliowej torebki i zakręcam szczelnie na kilka minut, co ułatwi mi obranie jej ze skóry. Obieram dokładnie i kroję na niewielkie kawałki. Podpieczone jabłka wybieram łyżką ze skórki i wykładam na deskę.

Cebulę obieram i kroję w piórka. Wyciskam sok z połowy cytryny.

Na patelni rozgrzewam olej, dodaję pokrojoną paprykę, cebulę, jabłka, syrop daktylowy, pieprz, sól i podsmażam mieszając. Następnie sok z cytryny, przecier pomidorowy, kurkumę i wędzoną paprykę. Duszę przez 10 minut, miksuję blenderem na mus i gotowe.

 

 

mus_papryka

 

Naszykowałam:

filiżankę brązowego ryżu basmati (bio)
łyżkę sklarowanego masła
plaster świeżego imbiru
garść tajskiej bazylii
3 łyżki musu paprykowego z pomidorem
garść orzechów włoskich (trochę zgniecionych w moździerzu)
1/2 dojrzałego avocado
świeżo mielony czarny pieprz
ząbek czosnku
1 niewielką cebulę
szczyptę soli
utartą skórkę z limonki (szczypta)

Ryż przepłukuję na sicie, podprażam na łyżeczce masła sklarowanego, dodaję plaster świeżego imbiru, dwie i pół filiżanki wody i gotuję. Czekam aż ryż wchłonie prawie całą wodę, odstawiam z ognia i zakrywam pokrywką. Zostawiam na kilka minut.

Czosnek, cebulę obiera i kroję. Avocado pozbawiam skóry i kroję na większe kawałki.
Na patelni rozgrzewam pozostałą część masła sklarowanego, dodaję cebulę, orzechy, posiekany czosnek, świeżo mielony pieprz, szczyptę różowej soli, utartą skórkę z limonki, 3 czubate łyżki musu paprykowego i podsmażam chwilę. Na patelnię dodaję ryż, pokrojone avocado i garść tajskiej bazylii.

Jestem w niebo wzięta, to było bardzo miłe przedpołudnie.

 

 

ryz_papryka_1

4 komentarzy | Dodaj swój komentarz

  1. Mateusz

    No musi naprawdę ciekawie smakować, a wygląda wspaniale :) na pewno spróbuję tego w domu! pozdrawiam :)

    1. Maia Sobczak Post author

      koniecznie, pozdrawiam mocno!

  2. Renata

    Mus przygotowalam dzisiaj aby jutro szybciej przygotowac obiad, ma bajeczny smak ,nie wiem czy doczeka jutra!

    1. Maia Sobczak Post author

      Znam to, pakuję go w słoiki z myślą że będą do wiosny…jeszcze się nie udało żeby zostały :-)

      pozdrawiam,

      Maia

Adres e-mail nie będzie publikowany. Pola oznaczone * są wymagane.