Wpisy związane z tagiem: kurkuma

Los pasztetos, czyli pasztet z topinaburem #mynowaste!

czwartek, Kwiecień 13, 2017
lospasztetos_4 copy

W ukochanej ciszy nabieram mocy, wypełniam się miłością, spokojem. Zatopiona w dźwiękach poranka czuję ogromną wdzięczność, jestem dokładnie tu gdzie powinnam, otula mnie ciepło. W rytm tych zatopionych we śnie oddechów wszystko układa się na swoje miejsce. Polecam ciszę o poranku, ślicznie wpisuje się w rytm #mynowaste!

To smoothie z kurkumą karmi szczęściem!

wtorek, Marzec 7, 2017
smoothie_kurkuma_small

Powoli, z uśmiechem oglądam swoje krągłości, lubię tą swoją obfitość i miękkość, piegowaty nos i zwichrzone myśli. Ziemia też jest kobietą – piękną, tajemniczą i pociągającą. Dzięki niej rodzi się wszystko, rozwija się, dojrzewa i rozkwita w promieniach słońca. Otoczona miłością i ciepłem odwdzięcza się najlepiej jak potrafi, karmiąc wszystko w około szczęściem…

My no waste, nowa kampania na nowy rok…i zakwaszana zupa.

niedziela, Styczeń 8, 2017
zupa_omnomnom_1

MY NO WASTE czyli moje nie marnowanie – szczególnie swojego potencjału a chwilę przedtem jedzenia, wody, czasu, miłości, pieniędzy…każdej prawdziwej i namacalnej chwili. Żyjemy w czasach nadmiaru, mamy całe naręcza rzeczy zbędnych, całkiem nie ważnych i mało przydatnych za to brakuje nam tego co naprawdę karmi, nasyca i stanowi naszą istotę.
Co powiesz na małą odmianę? Przyłącz się i ugotuj pierwszy przepis #mynowaste czyli pyszną, zakwaszaną zupę. Fajnie że jesteś ze mną!

Całkiem dobry barszcz z imbirem i rozmarynem.

niedziela, Grudzień 18, 2016
barszcz_3

Smak kwaśny naprawdę mnie rajcuje – przy nim puszczają moje wewnętrzne hamulce, biodra się kołyszą a usta rozchylają. Och, naprawdę kwaśny potrafi być prawdziwie zmysłowy, całkiem jak czekolada, imbir czy delikatne muśnięcie szyi oddechem – tuż przy bocznej tętnicy…

Najlepiej brukselka z imbirem, ziemniakiem i kolendrą.

niedziela, Październik 16, 2016
_dsc1443_2

Jesień to emocjonalny rollercoster. Lubię to i nie lubię. Czasem usadowienie się w jesieni może potrwać.
U mnie sprawdza się bardzo dodatkowa porcja soczystej zieleni. Wybrałam brukselkę i świeże liście kolendry. W połączeniu z imbirem, świeżą kurkumą i masłem klarowanym sprawią, że ta przejażdżka stanie się całkiem znośna.

Kto wsiada ze mną? Ostrzegam, śmieję się naprawdę głośno na zakrętach!