Wpisy związane z tagiem: masala tea

To smoothie z kurkumą karmi szczęściem!

wtorek, Marzec 7, 2017
smoothie_kurkuma_small

Powoli, z uśmiechem oglądam swoje krągłości, lubię tą swoją obfitość i miękkość, piegowaty nos i zwichrzone myśli. Ziemia też jest kobietą – piękną, tajemniczą i pociągającą. Dzięki niej rodzi się wszystko, rozwija się, dojrzewa i rozkwita w promieniach słońca. Otoczona miłością i ciepłem odwdzięcza się najlepiej jak potrafi, karmiąc wszystko w około szczęściem…

Kiszone buraki z jabłkiem – idealne na święta # Live

czwartek, Grudzień 15, 2016
kiszone_buraki_4

Ta ciekawość i spokój są niezłą mieszanką, z pozoru nieco do siebie nie pasują a jednak sprawdzają się śpiewająco – trochę tak, jak jabłko ukiszone z burakiem z dodatkiem kuminu i cynamonu. Na samą myśl mam dziki ślinotok, burczysławy w brzuchu i uśmiech na twarzy. Uwielbiam to połączenie, chyba tak samo jak moja emocjonalna wątroba – obie wiemy że jest nam to teraz potrzebne, niemal jak powietrze.

Naleśniki bogów, morze w słońcu i zapach spokoju.

środa, Kwiecień 6, 2016
nalesniki_small

Naleśniki mają pewną cudowną cechę, a mianowicie jeśli jakimś cudem nie zostaną natychmiast pożarte, sprawdzają się pokrojone w warzywnym bulionie albo nafaszerowane warzywami i zapieczone pod domowym beszamelem jaglanym. Nie wspominając o żelaznym miejscu w pudełku na wynos, wysmarowane dżemem dereniowym albo czekoladą figową…na samą myśl jestem od nowa głodna. Ponadczasowa radocha!

Jak pragnę koloru czyli grillowane boczniaki w masali.

poniedziałek, Marzec 21, 2016
oczniaki_grill_3

Doceniam drobiazgi, chwytam chwile w promieniach słońca a kiedy zimno i źle – nakładam soczystą, kolorową szminkę albo zdecydowany sweter i skarpety w arbuzy. W drobiazgach mieszka prawdziwa moc, nie wahajcie się jej używać! Dziś boczniak z grilla z masalą i piękną dynią – pysznie kolorowy i pachnący.

Pieczone ziemniaki z pomarańczą – jest karnawał!

środa, Styczeń 20, 2016
ziemniaki_pomarańcze

Drobnymi krokami rodzi się coś fajnego. Ustalam sobie główny produkt, na bazie którego nabudowuję pozostałe składniki. Bez pośpiechu, najpierw sam pomysł maluje się w głowie. Widzę teksturę ziemniaka, kształt i kolor pomarańczy. Czuję w wyobraźni smak i zapach, otwieram oczy i odtwarzam to, co przed chwilą było już na języku.