Wpisy związane z tagiem: zupa

Pieczony rosół tymiankowy z młodą kapustą i jasną gryką.

środa, Sierpień 31, 2016
rosól

W połowie dnia, na pokrzepienie jedliśmy rosół. Smakował wszystkim co najlepsze, słońcem, miłością Babci i przede wszystkim miał smak wakacji. Jedzony na ganku, nierzadko z talerzem na kolanach, przy stole pod gruszą albo dla takich zapaleńców jak ja – w starej bryczce na miejscu powożącego. Ten złoty rosół czasem jedliśmy z makaronem, innym razem z zacierkami ale najpyszniej z kaszą. Kto nie próbował, niech już rozgrzewa piekarnik.

Pomidory, arbuz i jaglana czyli letnie ochłodzenie.

środa, Lipiec 6, 2016
zupa_arbuz_2

Nic nie dzieje się bez przyczyny, dobrze czasem stracić pewność żeby nauczyć się być dzieckiem od nowa. Lubię patrzeć na świat jego oczami, jest o wiele ciekawszy i pozwala zobaczyć sprawy z dystansu. To cenna lekcja, uczeń też jest nauczycielem i na odwrót. Cieszę się, że jesteś. Z pomidorów też się cieszę, jestem w nich zakochana od dzieciństwa.

Zimowa zupa z pieczonym chrzanem i listkami szczawiu.

niedziela, Styczeń 3, 2016
zupa_chrzan_1

Były też chwile niewdzięczne, plujące szarością – z perspektywy wiem że przywlokły się żeby nauczyć mnie akceptacji i pokory. W takich chwilach dobrze robi mi wściekle różowy sweter, magia miłości, joga, konie, prostota… i dorzucę jeszcze talerz dobrej, rozgrzewającej zupy z pieczonym chrzanem.

Jest zupa z kiszonej brukselki.

wtorek, Grudzień 29, 2015
zupa_brukselka

Z uśmiechem doceniam to, co mam. Nie porównuję się, jestem inna i moje życie też jest inne – ani lepsze ani gorsze, po prostu moje. Jestem wdzięczna za każdy dzień, uśmiech, muśnięcie końskich chrap, przejażdżki w słońcu, miłość, soczyste jabłka, buraki i zimowe kiszonki z których cieszę się jak dziecko. Dziś będzie zupa z kiszonej brukselki, jakoś zawsze zrobię jej za mało…

Jeszcze letnia zupa ze świeżego ogórka.

poniedziałek, Sierpień 31, 2015
zupa_ogorki

Świeże ogórki kokietują mnie szalenie. Nie muszą tego robić, i tak kocham ich wakacyjny, relaksujący charakter. Wcinając zupę ze świeżych ogórków przenoszę się w wyobraźni na niewielką, dającą spokój wyspę. Włosy wirują na wietrze, piegi szaleją na nosie…właśnie zaczął się wrzesień, upalnie, najpiękniej.

Kiczeri, pyszne oczyszczanie po indyjsku.

sobota, Marzec 14, 2015
rower

Prosta, wzmacniająca i super fajna zupa. Zwyczajnie na co dzień, na radochę że się jest dokładnie w tym a nie innym miejscu. Pachnące Indiami, oczyszczające kiczeri mogę jeść bez końca. To obok ryżowego congee mistrz świata w oczyszczaniu. Ta zupa ma tyle twarzy ile wystarczy mi wyobraźni, warzyw, przypraw i ziół. Po kolejne pojadę na rowerze bo już wiosna idzie!

Żurek

piątek, Marzec 15, 2013
zurek

Ciekawe czy jeszcze u kogoś był dziś żurek na obiad? Żurek przygotowuje się na zakwasie z mąki żytniej, a połączenie gorzkiego smaku żyta z kwaśnym wspomaga nadwyrężoną wątrobę.   Co będzie potrzebne: 0,5 l kwaszonego żurku żytniego 1 marchewka 1 pietruszka, mały seler 2 ząbki czosnku łyżka majeranku listek laurowy ziele angielskie świeżo mielony pieprz […]