Wegańskie bułeczki z kiszonymi burakami.

środa, Grudzień 30, 2015
bull

Do końca roku zostało już właściwie kilka oddechów. Rozglądam się wokoło, podsumowanie samo pcha się do głowy, siada po środku z filiżanką w jednym ręku, w drugim z ładną bułeczką i wlepia się we mnie.

 

sniadanie_dzis

 

Każdy koniec niesie w sobie szczyptę początku, nowego, świeżego, z pewnością nieco innego i niewiadomego. Czas naturalnie kończy cykl, żeby za chwilę rozpocząć kolejny. Tak, zgadzam się, terminy są bardzo umowne ale i niezmiernie potrzebne. Takie nasze osobiste rytuały, zamykające jeden rozdział żeby móc otworzyć kolejny. To one wprowadzają pewien porządek, rytm, bezpieczeństwo i przewidywalność w świecie, którego nie da się za nic kontrolować. Pewna jest tylko zmiana, wałkuję to, pisząc też do siebie samej.

Na kolejny rok wyznaczyłam sobie już drogę. Zaczęła się już w tym roku.

Powoli rozstaję się, dziękuję temu co spowalnia, nie cieszy, zagraca, obciąża. Na pożegnalną listę trafiają relacje, przyzwyczajenia, rzeczy, przestarzałe emocje może nareszcie do strawienia – wszystko co mnie niepotrzebnie rozprasza i okrada bezczelnie z czasu. To proces, więc będzie trwał a sprzątanie obudzi wiele emocji, polecam sprawdzić jakich.

Nowy Rok już za chwilę zajrzy do szafy żeby sprawdzić czy zrobiłam miejsce na nowe.

Pomocne przy rozpuszczaniu niepotrzebnego okazują się kiszone buraki. Wzmacniając krew dodadzą animuszu, wyluzują i ochłodzą poddenerwowaną wątrobę – to tam kumulują się emocje, nie przetrawione wprowadzają zbyt dużo gorąca przez co stajemy się wybuchowi i niepotrzebnie przejmujemy się głupstwami. Kiszenie z dobrymi dodatkami potrafi zdziałać cuda. Naturalna fermentacja zasiedla dobrymi bakteriami jelita, uszczęśliwiając je, wzmacniają trawienie i naszą odporność nie tylko na patogeny. Tylko spokój może nas uratować i doprowadzić do celu.

Wystarczy kilogram ekologicznych buraków, obranych i pokrojonych na 4 części, korzeń chrzanu, kilka liści jemioły, suszony koper włoski, czosnek, kawałek cynamonu, gorczyca, iście cytryny i duży słoik. Na 1 litr gorącej wody dodaję 2,5 łyżeczki różowej soli. Potem już tylko czekam, aż się ukiszą i z radochą szykuję „piękne” (jak je nazywa Hugisław)  bułeczki z burakami.

 

 

buraki_kiszone

 

Na wegańskie bułeczki orkiszowe z kiszonymi burakami :

około dwie szklanki mąki orkiszowej typ 750 lub 1100 przesianej

3 łyżki gęstego odwaru z siemienia lnianego

1/2 szklanki mleka roślinnego

25 gram świeżych drożdży

dwie łyżki syropu klonowego albo imbirowego

2 łyżki oleju kokosowego

szczypta pieprzu czarnego

szczypta przyprawy korzennej opcjonalnie

szczypta różowej soli

3 kiszone buraki zmiksowane blenderem

Mleko podgrzewam. Do ceramicznego kubka rozkruszam drożdże, dodaję do nich syrop i połowę ciepłego mleka. Odstawiam na kilka chwil żeby całość zaczęła pracować.

Pozostałe składniki, oprócz buraków, mieszam w misce razem z zaczynem i połową ciepłego mleka. Wyrabiam porządnie sprężyste ciasto, przykrywam ściereczką i odstawiam w ciepłym miejscu żeby ciasto wyrosło. Można wstawić do nagrzanego na 40-50 stopni piekarnika, koniecznie przykryć ściereczką lub ręcznikiem kuchennym. Nigdy nie dodaję całej mąki od razu, zostawiam część żebym mogła sterować gęstością ciasta.

Szykuję blachę do pieczenia i wykładam ją papierem.

Wyrośnięte ciasto wyciągam na blat, wyrabiam jeszcze raz, dzielę na dwie części. Rozwałkowuję na średnio cienki placek, smaruję zmiksowanymi burakami i delikatnie zwijam w rulon. Ostrym nożem odkrawam około 3 cm kawałki i układam je na blasze do pieczenia w niewielkich odstępach. To samo robię z drugim kawałkiem ciasta.  Przykrywam bułeczki na 15-20 minut. Piekarnik nastawiam na 180 stopni. Piekę bułki przez około 20-30 minut aż ładnie zbrązowieją.  Wystawiam do ostygnięcia.

Hugisław zjada je z korzennym mlekiem jaglanym, nie przeszkadza mu że bułki są z kiszonymi burakami. Można i tak, jak widać.

* Aaaach i na marginesie jeszcze. Pięknego Nowego Roku, może być z kubkiem dobrej masali w garści. Niech będzie strawny, uroczy i żeby się udało oswoić to, co do nas zawita!

bulki_orkisz

Przepis inspirowany kampanią „Cisowianka. Gotujmy zdrowo – mniej soli

 

 

bulka_orkisz_3

 

 

 

 

4 komentarzy | Dodaj swój komentarz

  1. margot

    a no piękne te bułki i skład genialny

    1. Maia Sobczak Post author

      prawda, smakują też pięknie 😉

  2. Matylda

    Nim się za nie zabiorę: czy słodzidło może być inne, np. syrop z agawy lub ksylitol?

    1. Maia Sobczak Post author

      Może być inne, raczej syrop polecam. Miłego dnia :-)

Adres e-mail nie będzie publikowany. Pola oznaczone * są wymagane.