Wpisy związane z tagiem: kasza jaglana

Pyszna, gęsta pomidorowa z jaglanką – też ją polubisz.

środa, Listopad 16, 2016

Od zawsze byłam kuchennym łobuzem i od zawsze bawiłam się jedzeniem. To prawdziwa frajda, niekończąca się opowieść o tym co, z czym, jak i dla czego.
Jak zwykle w życiu, najlepiej smakuje się razem – swoją drogą ciekawi mnie czy ktoś jeszcze brał udział w podobnych kuchennych manewrach wojennych ze swoim bratem albo siostrą? Przyznawać się!

Jaglany krem pomarańczowy z czekoladą. Na jesień.

środa, Październik 12, 2016

Na jesienną melancholię polecam powąchać, ba! podgryźć zioła na parapecie, posmakować serdeczności albo świeżo przekrojonej pomarańczy i struganej czekolady. U nas sprawdza się to wyśmienicie – porządna porcja deseru i nieokiełznany śmiech…nawet jeśli trzeba go zachęcić łaskotkami, efekt będzie tak samo przyjemny i rozluźniający. W końcu czy jest coś lepszego od czekolady i radości?

Pomidory, arbuz i jaglana czyli letnie ochłodzenie.

środa, Lipiec 6, 2016

Nic nie dzieje się bez przyczyny, dobrze czasem stracić pewność żeby nauczyć się być dzieckiem od nowa. Lubię patrzeć na świat jego oczami, jest o wiele ciekawszy i pozwala zobaczyć sprawy z dystansu. To cenna lekcja, uczeń też jest nauczycielem i na odwrót. Cieszę się, że jesteś. Z pomidorów też się cieszę, jestem w nich zakochana od dzieciństwa.

Delikatne klopsiki jaglane z pomidorem i koperkiem.

środa, Czerwiec 8, 2016

Na początku jest zawsze słodki, wpisany w dzieciństwo od pierwszego dnia. Buduje, rozluźnia, nasyca. Myślę o owocach, gotowanym zbożu, słodkich warzywach. Kluchach z truskawkami, domowym cieście, czereśniach czy letnich zupach w ciepłe dni. Na dziś delikatne klopsiki jaglane z żółtą soczewicą i boskimi, pachnącymi pomidorami.

Jaglana na zielono, czyli boskie wiosenne śniadanie.

czwartek, Marzec 17, 2016

To bardzo obiecujące zajęcie, tak sobie smakować do woli i bez opamiętania. Drobnymi kęsami próbować co popadnie, z namaszczeniem wąchać, oglądać, lizać, siorbać i doświadczać w każdy inny dostępny człowiekowi sposób. Sama lubię to robić. Szczególnie upodobałam sobie zielone – może dla tego że to kolor wiosny i wątroby…

Zimowa zupa z pieczonym chrzanem i listkami szczawiu.

niedziela, Styczeń 3, 2016

Były też chwile niewdzięczne, plujące szarością – z perspektywy wiem że przywlokły się żeby nauczyć mnie akceptacji i pokory. W takich chwilach dobrze robi mi wściekle różowy sweter, magia miłości, joga, konie, prostota… i dorzucę jeszcze talerz dobrej, rozgrzewającej zupy z pieczonym chrzanem.