Wpisy związane z tagiem: marchewka

Dla dzieci

Cukinia, pesto z natki marchewki i sadzenie ziół!

Cudownie było się z Wami spotkać, sadzić nowe, gotować, jeść, obserwować i plotkować. Lubię patrzeć na Was - szalone, piękne i mądre MAMY. Dziękuję Wam za to, że właśnie takie jesteście. Widziałam Waszą miłość, zaangażowanie i serdeczność z którą przyjechałyście…

Cudownie było się z Wami spotkać, sadzić nowe, gotować, jeść, obserwować i plotkować. Lubię patrzeć na Was - szalone, piękne i mądre MAMY. Dziękuję Wam za to, że właśnie takie jesteście. Widziałam Waszą miłość, zaangażowanie i serdeczność z którą przyjechałyście – niektóre nawet z Gdyni (i tu mam nadzieję, że nic nie pomyliłam...) inne z pękatym brzuchem w którym ciasno upakowane czeka na przyjście na świat nowe życie, jeszcze inne ze śliczną nastolatką czy młodym dżentelmenem w okularach. Wszyscy sadziliśmy, gotowaliśmy, bawiliśmy się i jedliśmy a wszystko to, w centrum Warszawy, w Kuchni Spotkań IKEA...i mówię Wam, trzeba to będzie powtórzyć!
2
2
Do chleba

Los pasztetos, czyli pasztet z topinaburem #mynowaste!

W ukochanej ciszy nabieram mocy, wypełniam się miłością, spokojem. Zatopiona w dźwiękach poranka czuję ogromną wdzięczność, jestem dokładnie tu gdzie powinnam, otula mnie ciepło. W rytm tych zatopionych we śnie oddechów wszystko układa się na swoje miejsce. Polecam ciszę o poranku, ślicznie wpisuje się w rytm #mynowaste!

W ukochanej ciszy nabieram mocy, wypełniam się miłością, spokojem. Zatopiona w dźwiękach poranka czuję ogromną wdzięczność, jestem dokładnie tu gdzie powinnam, otula mnie ciepło. W rytm tych zatopionych we śnie oddechów wszystko układa się na swoje miejsce. Polecam ciszę o poranku, ślicznie wpisuje się w rytm #mynowaste!
7
Zupy

My no waste, nowa kampania na nowy rok…i zakwaszana zupa.

MY NO WASTE czyli moje nie marnowanie - szczególnie swojego potencjału a chwilę przedtem jedzenia, wody, czasu, miłości, pieniędzy...każdej prawdziwej i namacalnej chwili. Żyjemy w czasach nadmiaru, mamy całe naręcza rzeczy zbędnych, całkiem nie ważnych i mało przydatnych za to…

MY NO WASTE czyli moje nie marnowanie - szczególnie swojego potencjału a chwilę przedtem jedzenia, wody, czasu, miłości, pieniędzy...każdej prawdziwej i namacalnej chwili. Żyjemy w czasach nadmiaru, mamy całe naręcza rzeczy zbędnych, całkiem nie ważnych i mało przydatnych za to brakuje nam tego co naprawdę karmi, nasyca i stanowi naszą istotę. Co powiesz na małą odmianę? Przyłącz się i ugotuj pierwszy przepis #mynowaste czyli pyszną, zakwaszaną zupę. Fajnie że jesteś ze mną!
4
8
Dania główne

Całkiem dobry barszcz z imbirem i rozmarynem.

Smak kwaśny naprawdę mnie rajcuje - przy nim puszczają moje wewnętrzne hamulce, biodra się kołyszą a usta rozchylają. Och, naprawdę kwaśny potrafi być prawdziwie zmysłowy, całkiem jak czekolada, imbir czy delikatne muśnięcie szyi oddechem - tuż przy bocznej tętnicy...

Smak kwaśny naprawdę mnie rajcuje - przy nim puszczają moje wewnętrzne hamulce, biodra się kołyszą a usta rozchylają. Och, naprawdę kwaśny potrafi być prawdziwie zmysłowy, całkiem jak czekolada, imbir czy delikatne muśnięcie szyi oddechem - tuż przy bocznej tętnicy...
5
2
Dania główne

Green is the new black czyli placki z bobu.

Tylko spokój może nas uratować, oddycham zatem głęboko, bez stresu czytam wskazówki pojedynczo. Raz na jakiś czas, aż dojrzeje, zrozumiem i zaakceptuję. Nie da rady zrobić stu kroków na raz. Tak samo jest w kuchni. Patrzę co mam, wącham, delektuję…

Tylko spokój może nas uratować, oddycham zatem głęboko, bez stresu czytam wskazówki pojedynczo. Raz na jakiś czas, aż dojrzeje, zrozumiem i zaakceptuję. Nie da rady zrobić stu kroków na raz. Tak samo jest w kuchni. Patrzę co mam, wącham, delektuję się kształtem, teksturą i kolorem. Oddycham głęboko a magia sama się dzieje. Dziś placki z pięknie zielonego bobu - w końcu green it the new black!
11
4
Sosy i dodatki

Domowy ketchup z boskich pomidorów!

Dojrzałe pomidory zamieniłam w nieziemski, domowy ketchup. Naturalny, mocno czerwony i gęsty. Od Taty!

Dojrzałe pomidory zamieniłam w nieziemski, domowy ketchup. Naturalny, mocno czerwony i gęsty. Od Taty!
3
4
Dania główne

A może by tak kalafiorowa?

Słońce jeszcze grzeje, mknę rowerem z rozpuszczonymi włosami. Marzę, planuję, tworzę z tym wiatrem w blond puklach. Będzie czysto, biało...kalafiorowo, choć nieco inaczej.

Słońce jeszcze grzeje, mknę rowerem z rozpuszczonymi włosami. Marzę, planuję, tworzę z tym wiatrem w blond puklach. Będzie czysto, biało...kalafiorowo, choć nieco inaczej.
1
7
Dania główne

Pieczone, młode marchewki z lawendowym miodem…yummy!

Lawendowe marchewki, upieczone z zielonymi kawałkami. Sama się zastanawiam czy są przystawką czy deserem...pachną wakacjami, lenistwem i słońcem. W dodatku w pyszny sposób wspierają organizm. Nic, tylko jeść!

Lawendowe marchewki, upieczone z zielonymi kawałkami. Sama się zastanawiam czy są przystawką czy deserem...pachną wakacjami, lenistwem i słońcem. W dodatku w pyszny sposób wspierają organizm. Nic, tylko jeść!
1
4