Wpisy związane z tagiem: mleko orzechowe

Do picia

Matchalatte na domowym mleku migdałowym, dasz się skusić?

Ciepłe jeszcze mleko mieszam specjalną miotełką czyli hasenem z niewielką ilością matcha i tak właśnie bez pośpiechu, całkiem prosto powstaje moja ulubiona matchalatte. Pijemy ją zresztą rodzinnie od kilku lat, wymieniając się, czy raczej dzieląc się jedną czarką celebrujemy każdy,…

Ciepłe jeszcze mleko mieszam specjalną miotełką czyli hasenem z niewielką ilością matcha i tak właśnie bez pośpiechu, całkiem prosto powstaje moja ulubiona matchalatte. Pijemy ją zresztą rodzinnie od kilku lat, wymieniając się, czy raczej dzieląc się jedną czarką celebrujemy każdy, wspólny poranek...
3
5
Desery

Naleśniki dyniowe na początek listopada.

Od zawsze podobało mi się świętowanie na grobach, spotkania rodzinne, śpiewy, herbatę z termosu a teraz też świeczki migające w dyniowych paszczach. W końcu Ci, co byli, uśmiechają się do nas w drobnych, codziennych gestach, zapachach czy okruchach miłości które zdążyli nam przekazać. Nie ma nic piękniejszego jak dobre wspomnienia…

Od zawsze podobało mi się świętowanie na grobach, spotkania rodzinne, śpiewy, herbatę z termosu a teraz też świeczki migające w dyniowych paszczach. W końcu Ci, co byli, uśmiechają się do nas w drobnych, codziennych gestach, zapachach czy okruchach miłości które zdążyli nam przekazać. Nie ma nic piękniejszego jak dobre wspomnienia i pachnące, ciepłe placki na śniadanie, szczególnie dyniowe z jabłkiem i cynamonem.
3
8
Desery

Galette z ostatnimi mirabelkami.

Matko, mirabelki się kończą! Patrzę jak są pięknie wtulone w orkiszowy placek z listkami świeżej, otwierającej mięty. Kto wie, może pożrę cały samolubnie w ukryciu, napawając się Babciną, zaklętą w tych drobnych śliwkach miłością. W końcu trzeba się podkarmić, żeby móc…

Matko, mirabelki się kończą! Patrzę jak są pięknie wtulone w orkiszowy placek z listkami świeżej, otwierającej mięty. Kto wie, może pożrę cały samolubnie w ukryciu, napawając się Babciną, zaklętą w tych drobnych śliwkach miłością. W końcu trzeba się podkarmić, żeby móc się dalej podzielić.
1