Pyszne śniadanie na pierwszy dzień Nowego 2015 Roku!

środa, Grudzień 31, 2014

To ostatni dzień 2014, całkiem porządnego roku. Coś odeszło, coś innego przyszło żeby zapełnić pozostawioną pustkę. Odpływ jest zapowiedzią przypływu, w końcu świat dąży do równowagi. Dobrze żyje mi się z tą myślą, łatwiej wychylić się poza strefę komfortu i sięgnąć po nowe. Porażki czy potknięcia są ciekawe, popychają do zmiany, rozwoju, do lepszego. Grunt to wdzięczność, pokora, odwaga, która mieszka gdzieś w środku brzucha i oddycha tym samym powietrzem co miłość i każde inne uczucie.

W duszy dziękuję za wszystko co mi się przytrafiło, za ludzi których spotykam na swojej drodze, miejsca, smaki i emocje które są z nimi nierozerwalnie związane. To wszystko mnie buduje, codziennie uwrażliwia, zmienia, pokazując w którym kierunku podąża moja łódź. Chcę w stronę miłości! Miłość jest piękna, lubię się nią delektować, przeżywać głęboko i od nowa. Dokładnie tak jak śniadaniem, przyjaźnią i dotykiem.

Tak właściwie to z uśmiechem wszystko smakuje promienniej, nawet jeśli to czerstwawy chleb z pomidorem. Najważniejsze tylko z kim go zjem.

Dziś stare ustępuje miejsca nowemu, zmiana jest nieunikniona i czekam na nią od zawsze. Jutro, w pierwszy dzień nowego zapraszam wszystkich do kuchni. Można tam znaleźć szczyptę jaglanej miłości w objęciach tradycyjnie wędzonej śliwki, słodkiego ananasa, gruszki, czerwonego pieprzu i pachnącego majeranku. Lekkie, bardzo aromatyczne, pyszne i wzmacniające po wieczornych szaleństwach.

Niech w pierwszym dniu nowego miłość zamieszka w kuchni, razem z imbirem i ananasem !

 

ananas

Co będzie potrzebne:

1/2 szklanki kaszy jaglanej (słodkiej)
1 i 1/2 łyżki masła klarowanego albo oleju kokosowego
1 cm kawałek imbiru
3 plastry świeżego ananasa
1 lub dwie gruszki
dwie wędzone śliwki (najlepiej suska sechlońska)
porządna szczypta czerwonego pieprzu
świeży majeranek do posypania po wierzchu

 

Kaszę gotuję jak zwykle (ściągawka), z dodatkiem plastra świeżego imbiru. Odstawiam pod przykryciem.
Obieram pozostały imbir i szatkuję na drobno. Gruszkę dokładnie myję i kroję na paski razem ze skórą, wycinam oczywiście gniazda nasienne. Ananasa obieram, kroję dwa dość grube plastry, wycinam stwardniały środek i kroję na kawałki. Śliwki dryluję i kroję na drobno.

Na patelni rozgrzewam płaską łyżkę ghee, wrzucam poszatkowany imbir i rozkruszony w palcach czerwony pieprz. Podsmażam, aż imbir stanie się orzechowy, dokładam śliwki, ananasa i dopiero po kilku minutach gruszkę. Chcę, żeby była tylko złamana, lekko podsmażona i pięknie zarumieniona. Wykładam większe kawałki na talerz a na patelnię wykładam kaszę, mieszam ją ze śliwką i imbirem, aż zmiksuje się z całym smakiem. Serwuję na talerzu lub w misce, dekorując podsmażoną gruszką, ananasem i świeżym majerankiem.

Boszzz, ale to dobre…połączenie z wędzoną śliwką jest nie do opisania. To na 100% miłość, nie może być inaczej. Nie mogę sobie wyobrazić lepszego przywitania pierwszego dnia 2015 roku!

 

p.s dziękuję Ci Cisowianko że jesteś i robisz dobre rzeczy!

 

 jaglana_sliwka

 

Przepis inspirowany kampanią „ „Cisowianka. Gotujmy zdrowo – mniej soli”.

2 komentarzy | Dodaj swój komentarz

  1. Elfia

    Pyszne śniadanie. Imbiru z ananasem nie próbowałam jeszcze 🙂
    Ja się dzisiaj regenerowałam wodą z imbirem i miodem. Też niezłe zimowe połączenie smaków.

    1. Maia Sobczak Post author

      Prawda. Imbir w tym przepisie ogrzewa, dodaje pazura. Bardzo go lubię, choć trzeba go stosować z umiarem przy mojej konstytucji.

      Pozdrawiam Noworocznie!

Pozostaw odpowiedź Maia Sobczak Anuluj odpowiedź

Adres e-mail nie będzie publikowany. Pola oznaczone * są wymagane.