Czekoladowa galaretka z bazylią i czerwonym pieprzem.

czwartek, Listopad 21, 2013
gal_cze_1

Całkiem niedawno odkryłam, że wyznawców czekolady jest znacznie więcej niż mi się wcześniej wydawało. Choć przyznam wczoraj jedną osobę z tego znakomitego grona byłam zmuszona wykluczyć. Sama kiedyś nie przepadałam za czekoladą, właściwie z powodu wyrobów czekoladopodobnych i innych „cudów” cukierniczych. Do tej pory zwykła, mleczna czekolada jest dla mnie nie do przejścia. Taki kosmicznie przesłodzony twór z dodatkiem lecytyny sojowej, mleka w proszku i tylko jakaś wyższa instancja raczy wiedzieć czego jeszcze.

Za to kocham gorzką, pełną aromatu czekoladę. Taką którą po delikatnym rozpuszczeniu ciężko zlizać z łyżeczki. Czarną, ze szlachetnych ziaren kakaowca, chętnie z dodatkami. Warto poświęcić chwilę, żeby wybrać dobre kakao czy czekoladę. Drobiazgi mają ogromne znaczenie.

Szykuję synowi podwieczorki do przedszkola, postanowiłam zrobić mu dziś niespodziankę. Małe, groźnie czekoladowe galaretki zamknęłam w kształcie małego jabłka. Bezpiecznie mogę je zapakować, nie roztopią się w pudełeczku czy ściskane w rączce. Zobaczcie sami.

Jak dla mnie bezcenny jest uśmiech mojego dziecka, wręcz ekscytacja na widok takiego drobiazgu. Jestem zadowolona, to upiększyło mi dzień.

Kakao ma właściwości śluzujące, dlatego połączę je z drobinkami czerwonego pieprzu dla równowagi. A bazylia, no cóż stymuluje układ odpornościowy i wzmacnia siły. Nic dodać nic ująć.

Produkty :

szklanka mleka ryżowego z orzechami i migdałami

szczypta czerwonego pieprzu
4 łyżeczki agaru
kropla soku z pomarańczy
3 łyżeczki 100% kakao criollo
kilka listków bazylii świeżej

 

Mleko podgrzewam w rondelku, dodaję po kolei składniki i dokładnie mieszam. Ważne żeby kakao rozmieszać w kubeczku w odrobinie podgrzanego mleka i już rozmieszane dodać do rondelka. Ciepłe wlewam do miękkich foremek o dowolnym kształcie i odstawiam do ostygnięcia.
Dekoruję listkami świeżej mięty i odrobiną czerwonego pieprzu.

 

Przygotowując galaretki dla dziecka, pieprzu i bazylii dodaję tylko odrobinę. Nie chodzi przecież o to żeby zniechęcić do czekolady w zdrowym wydaniu.

 

 

galaretka_czekol_1

0 komentarzy | Dodaj swój komentarz

Adres e-mail nie będzie publikowany. Pola oznaczone * są wymagane.