Do picia

Szot z kurkumy, osobisty strażnik odporności.

To idealny moment, żeby zacząć. Kolejny cykl rozpoczął się wraz z równonocą wiosenną, żegnając przeszłość, domykając sprawy i otwierając nas wszystkich na nadchodzące zmiany, na nowe.

Wiosna zawsze wprowadza nową energię, otwiera szeroko okno i konfrontuje z tym, co było do tej pory. Trochę też pokazuje na co zapracowaliśmy sobie do tej pory, wytyka błędy, stawia pytania – głównie dlatego, żeby odświeżyć i wyznaczyć nowy, lepszy kierunek.

Mówi się, że wiosna to życie i światło, które przedarło się nareszcie przez mroki zimnych miesięcy. To wzrost, początek i świeżość, to czas oczyszczenia, czas wątroby, która troszczy w sobie nazbierane przez zimę emocje. Wiosna zawsze przynosi zmiany, a ta, szczególnie mocne.

Jak nigdy wcześniej, zaczęliśmy doceniać drobiazgi. Nasz galopujący świat się zatrzymał, jakby ktoś przypadkiem wcisnął pauzę, zwieszając ludzi i wszelkie sprawy które ze sobą taszczą. Wszystko co stworzyliśmy ustało, zamarzło w bezruchu, w oczekiwaniu.

Tylko wiatr wciąż tańczy z liśćmi w promieniach słońca, płyną rzeką zapomniane serdeczności i odnawiają się kontakty, poranki pachną domową kawą i świeżo upieczonym chlebem a poniedziałki nieśpiesznym śniadaniem…i szotem z kurkumy, na zdrowie.

Kto zna to płynne złoto, niech pije przynajmniej przez tydzień, codziennie, na czczo i z uśmiechem. Potem krótka przerwa i kolejny tydzień, dla wątroby, płuc i siły charakteru. Jest nam teraz wszystkim bardzo potrzebna, jak świeże powietrze, spokojny spacer i miłość którą trzeba nakarmić świat.

Przepis na szot z kurkumy, cudowny wzmacniacz naszej odporności!

Przepis jest banalnie prosty, a smak, no cóż, zaskoczy myślę nie jedno podniebienie. Wystarczą 4 składniki i garść czasu.

Podaję ilość na jednego szota, i tak, na początku można, a nawet trzeba zmniejszyć ilość składników nawet o połowę…bądźmy dla siebie dobrzy, nie od razu Rzym zbudowano.


Szot z kurkumy, czyli superman odporności

składniki

płaska, mała łyżeczka kurkumy sproszkowanej
1 czubata łyżeczka miodu, choć można więcej
sok wyciśnięty z 1/4 cytryny
1/4 łyżeczki czarnego pieprzu
*1/4 łyżeczki oleju sezamowego, o ile dasz radę

sposób przygotowania

Wszystkie składniki energicznie mieszam i wypijam na czczo z niepohamowaną rozkoszą.


Jest jeszcze wersja świeższa, czyli wyciskana w wolnoobrotowej wyciskarce. Modyfikuję ją często, dodając do całości świeży imbir i jabłko albo gruszkę. Taki sok najlepiej wypić odrazu, albo wstawić go do lodówki i pić przez kolejne trzy dni.

Inny przepis z tym magicznym składnikiem TU i TU

0